Opinie o kursie DSTD

To są odpowiedzi z anonimowej ankiety dla mam po kursie Dobry sen Twojego dziecka

W czym najbardziej Ci pomógł? Co się zmieniło po przerobieniu kursu?

  • Rytuały, wyciszanie, plan dnia, posiłki przed snem
  • Upewniłam się ze część rzeczy robię dobrze 🙂 wprowadziłam niewielkie zmiany dotyczące karmienia przed snem
  • Dziecko nie zasypia przy piersi tylko przytulone do mamy. Jest to dla nas ogromny sukces. 
  • Syn zaczął zasypiać samodzielnie
  • Oddzieliłam karmienie od zasypiania, porzuciłam nocne karmienie (córka 9mc) i zaczęłam usypiać córkę w łóżeczku. Córka przesypia prawie całe noce. Kiedyś wstawała kilkanaście razy na “jedzenie”
  • Uświadomił mi, jakie podstawowe błędy popełniałam, otworzyłam się na nowe pomysły w karmieniu córki, nowe metody w postępowaniu z córką
  • Utwierdziłam się w przekonaniu ze moje instynktowne działania sa dobre i ze trzeba ufać przede wszystkim sobie 🙂
  • Dziecko zaczęło samo zasypiać w łóżeczku. Stałe punkty programu w ciągu dnia unormowały dzień.
  • Dziecko budziło się wiele razy w nocy, w dzień było niewyspane. Aktualnie dziecko ładnie śpi w dzień, w nocy budzi się przeważnie jeden raz

Opinie mam

Przerobilam kurs niedawno, jestem w trakcie wprowadzania zmian. Zmieniłam produkty które podaje o poszczególnych porach (dawniej owoce były na deser po południu, teraz rano), w nocy proponuje wodę zamiast mleka i dzięki temu mamy noc bez jedzenia. Ponadto, od 3 dni moj 9 miesięczny syn zasypia w łóżeczku zamiast na rękach, oby tak dalej. Polecam
Kinga
Kurs bardzo przystępnie napisany, działa:)
Ewelina Kozińska
Jeszcze nie skończyłam, ale już teraz mogę ocenić, że kurs jest bardzo fajny i szczerze go polecam. Opcja do czytania lub do słuchania jest genialna, bo gdy nie mam jak czytać to będąc nawet na spacerze mogę włączyć nagranie i odsłuchać. W kursie nie ma nadmiaru informacji tylko konkrety, nie ma krytykowania za popełnione błędy, a wręcz czuje się zrozumienie a to daje moc do działania i wiarę że się uda! 🙂
Malinka
Jestem bardzo zadowolona. Dużo jawnych przekazów i treści. Kurs posiada wszystko co potrzebne mamie do nauki sami spania. Rozwiewa wszelkie wątpliwość. Tylko od nas zależy jak wykorzystamy zdobytą wiedzę.
Anna
Ten kurs zmienił nasze życie. Jesteśmy na początku bo odkąd zaczęliśmy minęło dwa tygodnie, ale to najlepsze 2 tyg naszego wspólnego życia z córką. Z urwisa wiszącego na piersi całą noc z masą pobudek mamy aniołka który przesypia czasami nawet 10h ciurkiem! Nigdy nie wierzyłam że jest to możliwe. Parę zmian, przede wszystkim samozaparcie i można zdziałać dużo. Moja rada. Nie poddawać się! I stosować do wszystkiego co jest zawarte w kursie. Zachęcam również do zaangażowania męża. Bez jego pomocy byłoby mi dużo trudniej. Pozdrawiam serdecznie i życzę powodzenia wszystkim którzy szukają pomocy.
Mama Tereski
W kursie znalazłam dużo wsparcia. Nie wszystko udało mi się wprowadzić. Każde dziecko jest inne i nie zawsze wszystko da się zastosować. Niemniej jednak warto kupić ten kurs, gdyż podbudował mnie jako mamę. Dzięki metodom podanym w kursie, udało mi się doprowadzić do samodzielnego zasypiania dziecka. Syn przestał budzić się w nocy. Drzemki unormowały się. Ogólnie polecam innym mamom, gdyż dostałam ogromne wsparcie.
Mrata
Bardzo polecam kurs. Pomógł nam zrozumieć różne zachowania naszej córeczki, ustalić plan dnia i szanować higienę snu 🙂
Paula
Kurs to kompendium wiedzy o zasypianiu i śnie, zbiera w całość wszystkie potrzebne każdemu rodzicowi informacje, warto się z nim zapoznać, kiedy dziecko jest jeszcze malutkie, żeby mieć czas na właściwe ułożenie zapytania i spania, aby nie było konieczne wprowadzanie zmian i niwelowanie złych nawyków.
Opinia anonimowa
Kurs odpowiada na wiele pytań i nie jest nastawiony na jedna metodę usypiania, podaje wiele rozwiązań i każdy znajdzie cos dla siebie.
Magda
Pani Zuzanna jest jak dobra wróżka 🙂 od czasu, gdy udało nam wprowadzić zmiany, jest nam wszystkim lepiej. A my, jako Rodzice, mamy poczucie dobrze wykonanej "pracy" 🙂 polecam każdej Mamie jako obowiązkowy kurs do macierzyństwa 🙂
Kinga
Dla mnie nie były to może nowe rzeczy, czy działania. Większość z nich sama wprowadziłam instynktownie. Mimo tego uważam ze zawsze lepiej się UPEWNIĆ ze dobrze się postępuje i dzięki temu uwierzyć w siebie 🙂 ten kurs na pewno utwierdził mnie w moich przekonaniach.
Opinia anonimowa
,,Kiedy powiedziałam mężowi, że słyszałam o pewnej Pani, która przychodzi do domu, tłumaczy rodzicom jak mądrze rozszerzać dietę, jak usypiać dziecię żeby nie nosić i nie lulać to patrzył na mnie trochę jak na wariatkę, ale stwierdził "jeśli chcesz, dzwoń, zobaczymy" . Więc zadzwoniłam. Nie ukrywam, że na nasze spotkanie czekałam z niecierpliwością. Praktycznie od początku staraliśmy się z mężem o to, aby nasze dziecię miało swój rytm, pilnowaliśmy godzin jedzenia, spacerów, kąpieli. Ale.... dziecko samo nie zasypiało, trzeba było nosić dziecię na rękach aż zaśnie, bo inaczej był płacz. Czasem było to 5-10min, A czasem 35min. Jeszcze kiedy mąż był w domu to można było się zmieniać, ale kiedy wyjeżdżał... był dramat! Po konsultacjach z Panią nasze życie zmieniło się 🙂 Dziecię samo zasypia w łóżeczku !! Można? Można!! Nie boję się rozszerzać diety (wiem co robić kiedy dziecię np. wysypie po jakimś czasie). Świetnie sprawdza się wyciszanie. Czytamy, przytulamy się, bez zbędnych bodźców. Niestety dziecię budzi się jeszcze w nocy czasem 2 razy, Ale nie można mieć wszystkiego od razu 🙂 (…) Jedno wiemy z mężem na pewno!!!! Dzięki Pani wskazówkom mamy czas dla siebie, dziecię samo zasypia, nie boimy się podawać nowości do jedzenia.!!!! Na dzień dzisiejszy zostają tylko nocne pobudki, ale pracujemy nad tym 🙂 Zawsze będziemy polecać Pani metody i namawiać rodziców na konsultacje z Panią 🙂 Dziękuję w imieniu swoim, męża i synka.”
Magda
,,Zacznę chyba od tego, że zakończyłam swój etat na stanowisku "Strażnika snu Zosi", bo tak właśnie czułam się przez ostatnie 8 miesięcy. Pobudki co 40 minut, później co 1:15, a przy super wiatrach 2 godziny snu ciągiem-szał! Ostatnie tygodnie były istnym piekłem bo Zosia wymyśliła sobie że mam siedzieć przy niej i pilnować czy śpi, a raczej to ona pilnowała czy ja na pewno jestem od 2 do 5 rano (oczywiście tata odpadał bo nie ma cyca), od 5 do finału spania- z nami w łóżku, często z piersią w zębach bo nie potrafiła leżeć przy mnie ot tak po prostu więc też nie spalam. Lada dzień skończy 14 miesięcy i uznałam że czas zacząć spać bo jeśli można umrzeć z niewyspania to jestem blisko. Do 6 miesiąca życia Zosia nie była usypiana. Zasypiała w łóżeczku grzecznie bawiąc się kołderką. Niestety na wyjeździe zachorowała na 11 dniowa jelitówkę w trakcie której zaczęłam ją usypiać na rękach w trosce i chorobie. Próbowaliśmy zmian na własną rękę, wieloma sposobami nauczyć Zosię spać, w oparciu o różne źródła, jednak usypianie bez piersi, nie na rękach tylko w łóżeczku, oduczenie nocnego jedzenia, własny pokój nie wystarczyło. Wszystko oczywiście zmienialiśmy stopniowo a nie na hurra. Terror nadal trwał. I domysły, a może zęby, a może brzuszek... Dzisiaj 5 doba zasypiania Zosi samodzielnie bez naszej obecności w jej pokoju. Cichutko, bez płaczu i najmniejszego protestu usypia w ciągu minuty (może dłuższej chwili, ale nie wiemy bo jest cichutko). Wczoraj przespaliśmy noc z 1 pobudką i nie wiemy jak to możliwe. Problemem było również spanie w dzień. Zosia nie chciała spać w łóżeczku tylko na spacerze w wózku albo w samochodzie. Dzisiaj obydwie drzemki przespała w domu. Bez protestu zasypiając w ciągu około 10 minut. Czary, magia, nasza konsekwencja i determinacja? Chyba wszystko po trochu i potworne zmęczenie dające siłę do zmian zgodnie z Kodem postępowania Pani Zuzanny, która stała się nam tak bliska jak rodzina, bo rozwiązała problem który wydawał się nie do rozwiązania. Przyjechała do nas, wyjaśniła krok po kroku jak postępować przy zasypianiu, pobudkach i jak to robić żeby dziecku nie namieszać w głowie i żeby czuło się kochane i bezpieczne, a płacz będzie tylko buntem na zmiany i minie. Od rodziny i znajomych słyszeliśmy tylko dokujące komunikaty, wyrośnie z tego, dajcie dziecku spokój, ty też nie spałaś, albo nasze dzieci spały wiec coś źle robicie pewnie, po co jej własny pokój, bo jest na piersi długo itd. Nasza historia jest długa, bo i długo niestety trwała zanim byliśmy gotowi na dosłownie dwa dni płaczu własnego dziecka żeby wszystko zmienić. Gdybym wcześniej wiedziała że taki będzie efekt, pozwolić dziecku na samodzielność już dawno bym się na nią odważyła. Dlatego życzę wszystkim nie śpiącym rodzicom którzy zaraz tak jak ja będą wybiegać w ręczniku z wanny bo znowu się obudziło: powodzenia, cierpliwości, konsekwencji a przespana noc przyjdzie za parę dni!”
Mama Zosi
,,Jestem mama 14 miesięcznego synka który w swoim tak jeszcze krótkim życiu tak wiele przeszedł ... refluks - gastroskopia, anemia - silna suplementacja żelazem co za tym idzie zaparcia, bóle brzuszka, nietolerancja laktozy-kombinacje mm. Rozumiem jak dziecko nie śpi, bo cierpi na w/w objawy ale jeśli mijają dziecko jest coraz starsze i dalej nie śpi... :/ brak snu mojego synka naruszył cały system życia mój i mojego męża, permanentne zmęczenie, destrukcyjny brak snu wpływa na wszystko! Niszczy to co powinno być najpiękniejsze czyli radość matki rano, ojca chęci i siły do rozrabiania no i najważniejsze uśmiech dziecka wypoczętego!!! I wiecie co już myślałam że udam się znowu z Adaśkiem do lekarza bo coś mu jest bo się wierci, kreci płacze... krótko śpi, wstaje zajechany! Wtedy zadzwoniłam po raz drugi do Pani Zuzanny - którą pomogła i dalej prowadzi Adasia Menu żywnościowe:) po spotkaniu Pani Zuzanny wzięłam sobie mocno do serca kluczowe rady i do działania:) zaczęłam od przemeblowanie łatwo nie było bo męża do późna tego dnia nie było:) I wiele wiele innych cennych wskazówek .... I moje dziecko tej nocy przespało noc z jedną pobudka! ... na sama myśl jak to pisze to raduje mi się serce! I łzy napływają że tyle czekałam .... I zachodziłam myślami do głowy co mu jest!? On jest na pewno chory przecież zdrowe dzieci śpią! Kochani jeśli Wasze dziecko nie śpi A wy chodźcie po ścianach ... działa to destrukcyjne na Was! Szkoda czasu 🙂 jest osoba która Was wysłucha I pomoże:) polecam Panią Zuzannę 🙂
Karolina
,,Pani Zuzanno, Pani jest jak dobra wróżka. Największym naszym sukcesem jest to, że Olek zaczął przesypiać całe noce! Nie oznacza to, że nie zdarzają się czasami jakieś epizody w postaci płaczu ale wystarczy przykryć go kocykiem, chwile potrzymać za rękę i śpi dalej do 7 To, że nocki są spokojne zawdzięczamy zapewne faktowi, że Oluś już nie śpi z nami w sypialni tylko ma swój pokój w którym chętnie spędza czas i jak przychodzi pora spania wie, że trzeba do łóżeczka i nie ma wędrówek do naszego łóżka. Drzemka w południe też jest bezproblemowa. Reasumując bardzo nam Pani pomogła i tak jakby uporządkowała niektóre kwestie z którymi zwlekaliśmy. Oboje jesteśmy zachwyceni Panią "
Agnieszka
,,,Polecam konsultację z Panią Zuzanną! Jestem bardzo wdzięczna za pomoc. Dzięki Pani Zuzannie dziś moja córcia, która ma 2,5 roku zasypia sama. Czytamy bajeczkę, mówimy paciorek i rodzic wychodzi z pokoju:) Przed konsultacją usypiać mogła tylko mama, usypianie trwało ponad godzinę. Dziecko skakało po łóżku, schodziło z niego, płakało. Oprócz tego w nocy budziła się z krzykliwym płaczem i trudno było ją uspokoić. Dzięki radom i wsparciu Pani Zuzanny mogę cieszyć się spokojnymi wieczorami mimo, że mam dwoje dzieci :)”
Magdalena

Wybierz najlepszą dla siebie opcję