Opinie

,,Polecam konsultację z Panią Zuzanną! Jestem bardzo wdzięczna za pomoc. Dzięki Pani Zuzannie dziś moja córcia, która ma 2,5 roku zasypia sama. Czytamy bajeczkę, mówimy paciorek i rodzic wychodzi z pokoju:) Przed konsultacją usypiać mogła tylko mama, usypianie trwało ponad godzinę. Dziecko skakało po łóżku, schodziło z niego, płakało. Oprócz tego w nocy budziła się z krzykliwym płaczem i trudno było ją uspokoić. Dzięki radom i wsparciu Pani Zuzanny mogę cieszyć się spokojnymi wieczorami mimo, że mam dwoje dzieci :)” Magdalena

,,Pani Zuza ma unikalne podejście do ustalania diety maluszków (i starszych dzieci), dla mnie idealne – bo spotkanie odbywa się w domu u dziecka, podczas posiłku, więc w praktyce widać jak to jest i co można poprawić. Jestem mamą niejadka – ale jak się okazało w trakcie wizyty p. Zuzy, że synek jest całkiem fajnie jedzeniem zainteresowany i że aż tak mało nie je, co mnie bardzo uspokoiło. Otrzymaliśmy konkretne wskazówki, co robić – menu + uporządkowanie planu dnia synka, w którego ustaleniu p. Zuza też pomaga. Niezwykle cenne i pomocne, bo bardzo praktyczne, są konsultacje mailowe wliczone w cenę wizyty, z których możemy korzystać jak zajedzie taka potrzeba przez kolejny miesiąc. Z całego serca polecam p. Zuzę ” Magda

 

,,Polecam konsultacje indywidualne z Panią Zuzanną. Przy pierwszym dziecku, z milionem sprzecznych teorii w Internecie, z tysiącem rad od innych osób – warto posłuchać eksperta. Konsultacja pozwoliła nam usystematyzować posiłki i pory spanie. Cenne wskazówki sprawiły, że bez obaw podaję synkowi nowe posiłki, bo wiem , że robię to właściwie.” Edyta

,,Dwa tygodnie temu miało miejsce spotkanie, dzięki któremu nareszcie wiem jakie posiłki podawać córeczce. Pani Zuzanna odpowiedziała na nasze zaproszenie i odwiedziła nas w domu. W ciszy i spokoju wyjaśniła jak zadbać o prawidłowe żywienie niemowlaka, czego się wystrzegać i co powinno znaleźć się w diecie maluszka. Przekonałam się, że gotowanie wcale nie jest taki nudne a córeczka pochłania posiłku w ekspresowym tempie. Z czystym sumieniem polecam spotkania z Panią Zuzanną, fachowa wiedza i przesympatyczna osoba mam nadzieję, że za kilka miesięcy znów się spotkamy i dowiem się jaką dietę serwować już większej córeczce” Magdalena Lisiecka, mama Zuzi

,,Synek był dzieckiem, które nie sprawiało większych problemów z karmieniem do czasu kiedy zaczęło się wprowadzanie pokarmów stałych. Zjadał małe ilości w dodatku dość niechętnie, dlatego postanowiłam poszukać pomocy Zauważyłam, że jest wielu doradców laktacyjnych, a potem rodzice pozostawieni są sami sobie. Również w mojej okolicy, nikt się tym nie zajmował. Na szczęście trafiłam na stronę Pani Zuzanny, a ponieważ mieszkam na drugim końcu Polski zdecydowałam się na konsultację telefoniczną. Cieszę się, że na Panią trafiłam, rzeczowo i konkretnie przygotowuje Pani propozycje żywieniowe, biorąc pod uwagę indywidualne plany dnia dziecka, a przy tym cierpliwie odpowiada Pani na każde pytania i maile. Sama nawet po przeczytaniu różnych książek nie miałam pojęcia o takich możliwościach żywieniowych dla maluszka. Teraz dieta synka jest na pewno zdrowsza i bardziej różnorodna. Bardzo liczyłam na pomoc fachowej, doświadczonej osoby i poleciłabym Panią innym rodzicom.” Mama Franciszka

 

,,Cudowna,ciepła kobieta na właściwym miejscu! Pani Zuzanna ma niesamowite podejście do dziecka, tylko zobaczyła mojego synka i bardzo trafnie potrafiła pomóc. Krótka rozmowa z naszym planem dnia i już wiedziała jak nam pomóc. Nie oceniała mnie,a tego chyba bałam się najbardziej, bo mój synek jako kolkowe i wyczekane bardzo dziecko dał mi trochę popalić. Nie mogłam patrzeć na łzy i robiłam wszystko, żeby było Jemu lepiej przynajmniej tak mi się wydawało. Z czystym sumieniem polecam każdy sposób doradztwa i pomocy Pani Zuzanny bo wprowadzenie Jej porad w życie bardzo szybko przynosi efekty. Cudownie jest mieć takiego kogoś takiego specjalistę,do którego można zawsze napisać po poradę.” Magda

 

,,Pani Zuzanno, Pani jest jak dobra wróżka Największym naszym sukcesem jest to, że Olek zaczął przesypiać całe noce! Nie oznacza to, że nie zdarzają się czasami jakieś epizody w postaci płaczu ale wystarczy przykryć go kocykiem, chwile potrzymać za rękę i śpi dalej do 7 To, że nocki są spokojne zawdzięczamy zapewne faktowi, że Oluś już nie śpi z nami w sypialni tylko ma swój pokój w którym chętnie spędza czas i jak przychodzi pora spania wie, że trzeba do łóżeczka i nie ma wędrówek do naszego łóżka. Drzemka w południe też jest bezproblemowa. Reasumując bardzo nam Pani pomogła i tak jakby uporządkowała niektóre kwestie z którymi zwlekaliśmy. Oboje jesteśmy zachwyceni Panią (…) na pewno jeszcze spotkamy się na warsztatach lub konsultacjach w momencie kiedy będę drugiemu synowi rozszerzała dietę i odstawiała go od piersi”. Agnieszka

 

,,Kiedy powiedziałam mężowi, że słyszałam o pewnej Pani, która przychodzi do domu, tłumaczy rodzicom jak mądrze rozszerzać dietę, jak usypiać dziecię żeby nie nosić i nie lulać to patrzył na mnie trochę jak na wariatkę, ale stwierdził “jeśli chcesz, dzwoń, zobaczymy” . Więc zadzwoniłam. Nie ukrywam, że na nasze spotkanie czekałam z niecierpliwością. Praktycznie od początku staraliśmy się z mężem o to, aby nasze dziecię miało swój rytm, pilnowaliśmy godzin jedzenia, spacerów, kąpieli. Ale…. dziecko samo nie zasypiało, trzeba było nosić dziecię na rękach aż zaśnie, bo inaczej był płacz. Czasem było to 5-10min, A czasem 35min. Jeszcze kiedy mąż był w domu to można było się zmieniać, ale kiedy wyjeżdżał… był dramat! Po konsultacjach z Panią nasze życie zmieniło się 🙂 Dziecię samo zasypia w łóżeczku !! Można? Można!! Nie boję się rozszerzać diety (wiem co robić kiedy dziecię np. wysypie po jakimś czasie). Świetnie sprawdza się wyciszanie. Czytamy, przytulamy się, bez zbędnych bodźców. Niestety dziecię budzi się jeszcze w nocy czasem 2 razy, Ale nie można mieć wszystkiego od razu 🙂 (…) Jedno wiemy z mężem na pewno!!!! Dzięki Pani wskazówkom mamy czas dla siebie, dziecię samo zasypia, nie boimy się podawać nowości do jedzenia.!!!! Na dzień dzisiejszy zostają tylko nocne pobudki, ale pracujemy nad tym 🙂 Zawsze będziemy polecać Pani metody i namawiać rodziców na konsultacje z Panią 🙂 Dziękuję w imieniu swoim, męża i synka.” Magda

 

,,Pod koniec 2015 roku trafiłam do szpitala na oddział neurologiczny. Wychodząc z niego po 10 dniach byłam bogatsza o diagnozę mojego stanu zdrowia, o którą starałam się od ponad roku. STWARDNIENIE ROZSIANE. Wtedy to brzmiało jak wyrok. 28 lat na karku, wieloletni narzeczony, ślub i dziecko odkładane z roku na rok, nie pomagało w poukładaniu sobie życia na nowo. W szpitalu przecudna Pani doktor jasno powiedziała, że jeśli kiedykolwiek myślałam o dziecku to jest to już czas na to… Najprawdopodobniej ostatni czas. W domu cała rodzina łącznie z narzeczonym w gorszym stanie psychicznym niż ja, nie bardzo chciała wierzyć w moje zapewnienia że nie każdy kto na to choruje kończy zaraz na wózku. Po długiej rozmowie wraz z lubym doszliśmy do wniosku że ślub i dziecko muszą być dla Nas w tej chwili priorytetem. Odłożyłam leczenie “na po dziecku”, bo ciąża i sterydy się wykluczają. I tak zaczęła się moja droga do macierzyństwa. Badania, testy owulacyjne i kalendarz były moją zmorą. Data ślubu wyznaczona na czerwiec 2016 (w 7 miesięcy udało się wszystko zorganizować) i niespodzianka JESTEM W CIĄŻY!!! Radość ogromna wszystkich, ale ja od początku czułam że coś jest nie tak… Nie chciałam nikomu mówić o ciąży przed 20 tygodniem, a tu trzeba było obcym się chwalić…. Bo sukienka musi być specjalna, bo włosów nie farbować i tak połowa ludzi zamieszanych w wesele musiała wiedzieć. Z jednej strony się cieszyłam, że mogę się tym chwalić z drugiej z tyłu głowy coś mówiło “nie ciesz się”. Straciłam z dnia na dzień pracę na miesiąc przed ślubem, bez słowa wyjaśnień nie przedłużono umowy i już. I tak na 19 dni przed ślubem zgłosiłam się do szpitala na zabieg łyżeczkowania. Rozwój dziecka zatrzymał się w 7 tygodniu. Po zabiegu zakaz starań na 3 miesiące. I ogromny, ale to ogromny strach przed następną ciążą. Dzięki wsparciu już Męża bardzo szybko doszłam do siebie, a nawet jak to stwierdził ginekolog za szybko, bo po 2 miesiącach byłam w kolejnej ciąży. Mimo ogromu obaw dziecko rozwijało się prawidłowo, bez żadnych komplikacji. Do 36 tygodnia. W nocy zaczęły mi odchodzić wody. Po zgłoszeniu się do szpitala okazało się że to ten dzień. O cały miesiąc za szybko. Poród naturalny z lekkimi komplikacjami. Ale Nasza Kruszynka na świecie! Całe 2260g szczęścia i miłości. Oczywiście cieplarka więc ja trafiłam na salę poporodową sama bez Kruszyny. To były najgorsze dni. Sala 4 osobowa i wszystkie mamy z maluchami… A ja przy cieplarce. Po 7 dniach byłyśmy na szczęście w domu. I tu zaczęła się szkoła życia. Już w szpitalu wymagają od Ciebie żebyś zaraz po porodzie wiedziała co i jak z noworodkiem. Wmawiają Ci że jako mama wiesz co najlepsze dla dziecka ot tak, bo intuicja. Dobre rady mamy, teściowej, koleżanki na wzajem wykluczają się. W głowie coraz większy mętlik. Ale Kruszyna wynagradza wszystko. Nie płacze, jest pogodna i spokojna. Przesypia pięknie między karmieniami, a po niecałych dwóch miesiącach przesypia od 21 do 6 rano. Więc ja zachwycona. Przez ten czas bardzo uwierzyłam w siebie i swoje dziecko. Jako wcześniak mamy parę problemów ale na szczęście drobnych. Zaczyna się rehabilitacja i nie wiadomo kiedy mija pół roku. Dziecko rośnie, ja pewna, że życie zaczyna być dla mnie łaskawe przesypiam całe noce z dzieckiem, Ona w swoim łóżeczku ale w naszej sypialni. I tu jak grom z jasnego nieba z dnia na dzień, a raczej z nocy na noc zmiana. Kruszynka co 2 godziny chce na ręce, do cyca, do mamy. No tak skok rozwojowy-tak sobie tłumacze. Ale to trwa 2 miesiące i końca nie widać. Z powodu przemęczenia zaczynam obwiniać siebie, że mleko pewnie mam słabe, że źle ubieram do spania, że pewnie zęby a ja nie umiem pomóc. I tak co noc od 3 miesięcy czytam “dietetyka smyka”. Ale strach i wstyd biorą górę. Jak to się przyznać że potrzebuję pomocy. Że ja nie umiem uśpić własnego dziecka, nie wiem co mu dawać do jedzenia? No jak to przecież jestem Mamą! Wiem wszystko. Przecież przez 9 miesięcy udowadnia, że moje dziecko nie musi siedzieć teraz, nie musi mieć 5 zębów, że ja wiem co dla Kruszyny najlepsze. Muszę powiedzieć że nie radzę sobie sama. Potrzebna jest pomoc obcej kobiety, która przyjdzie i powie co jest lepsze dla mojego dziecka. Oj ciężko było się z tym pogodzić. Jednak pewnego dnia gdy po kolejnej ciężkiej nocy nakrzyczałam na córkę bez powodu, bo straciłam cierpliwość i zobaczyłam w jej oczach strach zrozumiałam, że sama nie dam rady. Że proszenie o pomoc nie jest wstydem. I tak wykonałam do Pani telefon. Na nasze spotkanie czekałam odliczając dni.

Nadszedł dzień konsultacji. Uśmiech Pani dodawał mi sił, jednak szczerze nie wierzyłam że to się uda. Mówiłam głośno, że wierzę w te zmiany w te metody, żeby sobie samej to trochę wmówić. Po utracie dziecka, ciężkim porodzie i walce o sprawność Kruszyny jej płacz jest dla mnie czymś nie do zniesienia. Więc wiedziałam, że ja nie dam rady być konsekwentna. Stąd obecność męża, który był lekiem na moją uległość w stosunku do córki. Po Pani wyjściu oboje stwierdziliśmy, że nie mamy nic do stracenia, postanowiliśmy wprowadzić wszystkie zmiany. Nawet te przed którymi starałam się bronić już pod czas konsultacji. Oj ta noc była ciężka. Kruszyna walczyła prawie 2 godziny płakała, krzyczała i próbowała się przytulać nawet do dłoni. Dzielnie chodziłam do niej co 20 sekund, uspokajałam i odkładam do łóżeczka. Czasem potrafiła się zabawić na 3,4 minuty, a czasem musiałam wracać do niej już po minucie. Czuła że jestem obok ale brakowało jej moich rąk. Złamało mi to serce. Ale byłam twarda. Wychodziłam z jej pokoiku i płakałam w pokoju obok. Ale za każdym razem jak do niej szłam starałam się być spokojna na ile się to dało. Po zaśnięciu łkała jeszcze chyba z dobrą godzinę z tatą, który głaskał Ją i sprawdzał czy wszystko dobrze. Był przy Niej ale w inny niż znała sposób. Na następny dzień stwierdziłam, że jak Pani może wiedzieć co dla Niej jest lepsze. Postanowiłam wprowadzić zmiany w zasypianie ale “po swojemu”. I zamiast być lepiej po mojemu było…..tylko gorzej. Po konsultacji telefonicznej postanowiłam wrócić w 100 % do Pani metod. I to był klucz do sukcesu. Konsekwencją swoich czynów dałam córce poczucie bezpieczeństwa. Chwile czułości przed jej snem zmieniłam na całe dnie. Wyspana mama ma więcej ciepła dla dziecka w dzień. Teraz jestem w stanie bawić się z nią w najlepsze, bo jestem wypoczęta, dom jest czysty i jeszcze mam wieczory dla męża. Kruszyna przybiera na wadze i rośnie w oczach, lepiej współpracuje na rehabilitacji i jest chyba jeszcze pogodniejsza niż do tej pory. A ja trzymam chorobę w remisji dzięki temu, że jestem wypoczęta. Wiem że jeszcze wiele przed Nami, bo to dopiero tydzień, ale dla mnie po tylu trudach to ogromna motywacja. Teraz wiem, że się da! Wiem, że nie muszę wiedzieć wszystkiego. Dziękuję, że znalazła się Pani na naszej drodze. Za ciepło i delikatność. Przez całą naszą rozmowę nie poczułam się ani przez chwilę oceniana. Bałam się słów “robisz źle” z Pani ust-niepotrzebnie. Dzięki Pani zrozumiałam, że nie robię źle ale mogę zrobić inaczej. Dziękuję za wyczucie i cudowne podejście do dziecka i do mamy.” Anonimowa Mama 🙂

,,Jestem mama 14 miesięcznego synka który w swoim tak jeszcze krótkim życiu tak wiele przeszedł … refluks – gastroskopia, anemia – silna suplementacja żelazem co za tym idzie zaparcia, bóle brzuszka, nietolerancja laktozy-kombinacje mm. Rozumiem jak dziecko nie śpi, bo cierpi na w/w objawy ale jeśli mijają dziecko jest coraz starsze i dalej nie śpi… :/ brak snu mojego synka naruszył cały system życia mój i mojego męża, permanentne zmęczenie, destrukcyjny brak snu wpływa na wszystko! Niszczy to co powinno być najpiękniejsze czyli radość matki rano, ojca chęci i siły do rozrabiania no i najważniejsze uśmiech dziecka wypoczętego!!! I wiecie co już myślałam że udam się znowu z Adaśkiem do lekarza bo coś mu jest bo się wierci, kreci płacze… krótko śpi, wstaje zajechany! Wtedy zadzwoniłam po raz drugi do Pani Zuzanny – którą pomogła i dalej prowadzi Adasia Menu żywnościowe:) po spotkaniu Pani Zuzanny wzięłam sobie mocno do serca kluczowe rady i do działania:) zaczęłam od przemeblowanie łatwo nie było bo męża do późna tego dnia nie było:) I wiele wiele innych cennych wskazówek …. I moje dziecko tej nocy przespało noc z jedną pobudka! … na sama myśl jak to pisze to raduje mi się serce! I łzy napływają że tyle czekałam …. I zachodziłam myślami do głowy co mu jest!? On jest na pewno chory przecież zdrowe dzieci śpią! Kochani jeśli Wasze dziecko nie śpi A wy chodźcie po ścianach … działa to destrukcyjne na Was! Szkoda czasu 🙂 jest osoba która Was wysłucha I pomoże:) polecam Panią Zuzannę :)” Karolina

,,Moje macierzyństwo i posiadanie dziecka to było nasze największe marzenie 🙂 czekanie, stres – udało się :)! Szczęście jakiego nie można opisać, każdego miesiąca wyobrażałam sobie jak to będzie, kupowałam wszystko co tylko możliwe 🙂 prasowanie ciuszków z rozkoszą, piękna pościel, zabawki, urządzanie pokoiku I przyszedł na świat Adaś. Wszystko mnie z miesiąca na miesiąc przerosło … brak snu, kolki, poporodowe problemy, niedokrwistość u Adasia, zaparcia no I refluks:/ silna dieta, zero owoców, szpital ( gastroskopia pod narkoza). Powrót że szpitala do domu do jedna wielka bojaźń co mu podawać, jaka dietą dla maluszka który mało przybiera, częsty deficyt żelaza no I PRZEBYTY REFLUKS I ZAKAZ PODAWANIA OWOCÓW PRZEZ LEKARZY. W tym momencie … wiedziałam że z małżonkiem nie damy rady!!!!! Z Polecenia znajomej zadzwoniłam do Pani Zuzanny no i moja bojaźń, przerażenie I niemoc minęły! Osoba o ogromnej umiejętności słuchania indywidualnie potrzeb osoby do której przychodzi, przy konsultacji zero pośpiechu, MENU dla Adasia indywidualnie dopasowane:) aby zaczął przybierać 🙂 świetne pomysłowe i niedrogie produkty o których nigdy nie słyszałam a tak bogate w składniki odżywcze!! Adaś je owoce:)) surowe:)) nic się nie dzieje:)) obserwuje I podaje dalej …. aż serce boli jak do tej pory biedak jadał:(. Bardzo dziękuję Pani Zuzannie w imieniu również mojego małżonka który w końcu ma spokojna I szczęśliwa żonę i synka w domu:)) przy drugim dziecku na pewno skorzystam z konsultacji … . które tworzą pewność I spokój matki że robię dobrze!! Bardzo Bardzo dziękujemy :))!!!!”  Karolina, Jacek i Adasiek:)

,,Zacznę chyba od tego, że zakończyłam swój etat na stanowisku “Strażnika snu Zosi”, bo tak właśnie czułam się przez ostatnie 8 miesięcy. Pobudki co 40 minut, później co 1:15, a przy super wiatrach 2 godziny snu ciągiem-szał! Ostatnie tygodnie były istnym piekłem bo Zosia wymyśliła sobie że mam siedzieć przy niej i pilnować czy śpi, a raczej to ona pilnowała czy ja na pewno jestem od 2 do 5 rano (oczywiście tata odpadał bo nie ma cyca), od 5 do finału spania- z nami w łóżku, często z piersią w zębach bo nie potrafiła leżeć przy mnie ot tak po prostu więc też nie spalam. Lada dzień skończy 14 miesięcy i uznałam że czas zacząć spać bo jeśli można umrzeć z niewyspania to jestem blisko. Do 6 miesiąca życia Zosia nie była usypiana. Zasypiała w łóżeczku grzecznie bawiąc się kołderką. Niestety na wyjeździe zachorowała na 11 dniowa jelitówkę w trakcie której zaczęłam ją usypiać na rękach w trosce i chorobie. Próbowaliśmy zmian na własną rękę, wieloma sposobami nauczyć Zosię spać, w oparciu o różne źródła, jednak usypianie bez piersi, nie na rękach tylko w łóżeczku, oduczenie nocnego jedzenia, własny pokój nie wystarczyło. Wszystko oczywiście zmienialiśmy stopniowo a nie na hurra. Terror nadal trwał. I domysły, a może zęby, a może brzuszek… Dzisiaj 5 doba zasypiania Zosi samodzielnie bez naszej obecności w jej pokoju. Cichutko, bez płaczu i najmniejszego protestu usypia w ciągu minuty (może dłuższej chwili, ale nie wiemy bo jest cichutko). Wczoraj przespaliśmy noc z 1 pobudką i nie wiemy jak to możliwe. Problemem było również spanie w dzień. Zosia nie chciała spać w łóżeczku tylko na spacerze w wózku albo w samochodzie. Dzisiaj obydwie drzemki przespała w domu. Bez protestu zasypiając w ciągu około 10 minut. Czary, magia, nasza konsekwencja i determinacja? Chyba wszystko po trochu i potworne zmęczenie dające siłę do zmian zgodnie z Kodem postępowania Pani Zuzanny, która stała się nam tak bliska jak rodzina, bo rozwiązała problem który wydawał się nie do rozwiązania. Przyjechała do nas, wyjaśniła krok po kroku jak postępować przy zasypianiu, pobudkach i jak to robić żeby dziecku nie namieszać w głowie i żeby czuło się kochane i bezpieczne, a płacz będzie tylko buntem na zmiany i minie. Od rodziny i znajomych słyszeliśmy tylko dokujące komunikaty, wyrośnie z tego, dajcie dziecku spokój, ty też nie spałaś, albo nasze dzieci spały wiec coś źle robicie pewnie, po co jej własny pokój, bo jest na piersi długo itd. Nasza historia jest długa, bo i długo niestety trwała zanim byliśmy gotowi na dosłownie dwa dni płaczu własnego dziecka żeby wszystko zmienić. Gdybym wcześniej wiedziała że taki będzie efekt metody wejść i wyjść, pozwolić dziecku na samodzielność już dawno bym się na nią odważyła. Nigdy nie pozwoliłam na to żeby moja Zosia płakała, reagowałam natychmiast więc dla mnie było to piekło a dałam radę!!! Dlatego życzę wszystkim nie śpiącym rodzicom którzy zaraz tak jak ja będą wybiegać w ręczniku z wanny bo znowu się obudziło: powodzenia, cierpliwości, konsekwencji a przespana noc przyjdzie za parę dni!” Mama Zosi

,,Przed spotkaniem obaw miałam bardzo dużo, przede wszystkim ze względu na chorobę Stasia (Zespół Williamsa) oraz jego specyficzne potrzeby. Głównie zastanawiałam się czy będzie Pani w stanieć zrozumieć naszą sytuację oraz problemy z jakimi zmaga się Staś. Obawiałam się krytyki, wytykania błędów,a także tego że będą to pieniądze ‘wyrzucone w błoto”, bo nie będzie Pani w stanie nam pomóc. Szukaliśmy pomocy w zakresie snu: syn ma 20 miesięcy i nadal wypijał 3 butelki mleka w nocy oraz w zakresie żywienia: zmiana diety z gotowych słoiczków i kaszek na jedzenie przygotowywane w domu oraz nauka gryzienia. Zmiany po konsultacji nie nastąpiły od razu. Pani zalecenia zaczęliśmy wdrażać właściwie tego samego dnia, a pierwsze efekty zauważyliśmy po około dwóch dniach. Na wspaniałe sprawy takie jak pierwsza przespana, cała noc czy zjedzona na kolację miska jaglanki trzeba było poczekać ok. 2 – 3 tygodni. Efekty były zadziwiające i niesamowite. W konsultacji najbardziej podobało mi się to, że dokładnie Pan wszystkiego wysłuchała, nie krytykowała ani nie wytykała błędów, a jedynie podpowiadała co warto zmienić. Bardzo precyzyjnie nakreśliła Pani plan działania, a także zmiany jakie należy wprowadzić. Wszystko było dokładnie wyjaśnione i zapisane. Konsultację z Panią polecam i będę polecać z całego serca. Zanim zjawiła się Pani w naszym domu wszyscy mówili, że na przesypania nocy i gryzienie pokarmów trzeba poczekać, że Staś w końcu sam załapie co i jak, trzeb tylko mu dać czas. Pani pierwsza potwierdziła nam, że wcale nie musimy czekać, a wdrożenie odpowiednich działań sprawi, że Staś zacznie spać i jeść. Efekty są wspaniałe i bardzo poprawiły funkcjonowanie syna – po przespanej nocy ma więcej energii na zabawę i ćwiczenia, a dzięki nie jedzeniu w nocy poprawił mu się apetyt. Od siebie dodam tylko DZIĘKUJĘ 🙂 Martyna Domian mama Stasia

,,Nasza roczna córeczka długo nie przybierała na wadze co zaczęło nas niepokoić do tego stopnia ze Postanowiliśmy skorzystać z pomocy dietetyka dziecięcego. Los chciał ze trafiliśmy na Dietetykę Smyka co okazało się strzałem w dziesiątkę. Przed spotkaniem obawiałam się trochę krytyki ze strony Pani Zuzanny, skoro pojawił się problem musieliśmy coś robić źle. Jednak nie zostały nam wytykane żadne błędy. Zostaliśmy uważnie wysłuchani, Pani Zuzanna poświęciła nam bardzo dużo czasu, wyczerpująco odpowiadała na każde nasze pytanie. Atmosfera podczas konsultacji była bardzo miła, otrzymaliśmy dużo rad i wskazówek które zaczęliśmy wdrażać już następnego dnia. Szczerze polecam każdemu Dietetykę Smyka, przede wszystkim dlatego że Wszystkie rady Pani Zuzanny okazały się trafne. Jadłospis naszej córki jest dużo bardziej urozmaicony niż dotychczas, często korzystam również z przepisów na blogu Pani Zuzy. Minął już miesiąc od wizyty a waga naszej córki w końcu poszła w górę, a my przestaliśmy się zamartwiać. Bardzo podoba nam się również to ze w każdej chwili możemy zadzwonić czy tez napisać do Pani Zuzanny prosząc o radę czy wsparcie. Dziękujemy!” Rodzice Lilianki

,,Pierwszy raz spotkaliśmy się z Panią Zuzanna w szkole rodzenia. Prowadziła warsztaty ze zdrowego żywienia dla niemowląt. Postanowiliśmy jeszcze raz spotkać się z Panią Zuzanną tym razem indywidualnie u nas w domku i już w dokładniejszy sposób omówić żywienie naszego synka. Wspólnie zabraliśmy się za przygotowanie posiłku dla naszego synka, który od razu przetestował danie. Zjadł ze smakiem! Od tamtej pory gotujemy posiłki w domku. Jesteśmy w stałym kontakcie z Panią Zuzanna jeśli jest jakiś problem albo mamy wątpliwości Pani Zuzanna zawsze pomoże i doradzi. Dziękujemy za pomoc i serdecznie polecamy.” Zadowoleni rodzice wraz z Mateuszkiem

,,Ja miałam duży problem z usypianiem zarówno starszej (2,5l) jak i młodszej (9m) córki i już myślałam, że nie ma dla mnie ratunku. Po warsztatach i konsultacjach z Panią Zuzia dziewczynki śpią jak aniołki a ja wreszcie mam trochę czasu dla siebie. A dziewczynki są wyspane i szczęśliwe :). Polecam z całego serca.” Agnieszka

“Pierwszy raz spotkaliśmy się z Panią Zuzanna w szkole rodzenia. Prowadziła warsztaty ze zdrowego żywienia dla niemowląt. Przeglądając stronę Pani Zuzanny natknęliśmy się na warsztaty ze snu. Mój synek od pół roku zasypiał wieczorami tylko przy piersi a w dzień bujany w wózku lub na spacerze. Postanowiliśmy skorzystać z pomocy Pani Zuzanny i zaprosiliśmy Panią na indywidualne konsultacje do domu. Pani Zuzanna w bardzo prosty i przejrzysty sposób uświadomiła nam jak można bez piersi oraz bujania w wózku uśpić naszego synka. Na początku nie byłam zbyt optymistycznie nastawiona do metody którą zaproponowała nam Pani Zuzanna jednak już po paru dniach widać było efekty! Synek zasypia sam w swoim łóżeczku bez piersi oraz żadnego lulania i bez płaczu. Czasami trwa to 5 minut czasami 15 lub 20 . I co najważniejsze nie jemy już w nocy. Nawet jak synek się przebudzi biorę go na rączki przytulę pocałuje a następnie odkładam do łóżeczka przykrywam i on spokojnie sobie zasypia. Dziękujemy bardzo za cenne wskazówki i rady.” Aneta, Łukasz i nasz Skarbek Mateuszek

,,Z całego serca polecam konsultacje u Pani Zuzanny! Jestem mamą 5-miesięcznej Ewuni. Mieliśmy ogromny problem z jej usypianiem, zarówno w ciągu dnia, jak i wieczorem. W zasadzie bez piersi nie było mowy o jakimkolwiek spaniu, a usypianie często zajmowało więcej czasu niż sama drzemka. Jesteśmy 2 tygodnie po wizycie Pani Zuzanny i nasze funkcjonowanie jest o niebo lepsze!!! Ewa zasypia sama w łóżeczku 🙂 Jej drzemki się znacząco poprawiły, a wieczorne zasypianie to sama przyjemność. Ja mam czas na wszystko: mogę posprzątać, zrobić pranie, ugotować obiad, wyjść na spacer nawet 2 razy i jeszcze zdążę odpocząć 🙂 Pani Zuzanna jest bardzo sympatyczną i ciepłą osobą. Indywidualnie podchodzi do sytuacji. Uważnie słucha i daje cenne wskazówki. Jej propozycje zmian są bardzo konkretne, dostosowane do nas i do zmieniających się potrzeb dziecka. Ponadto można liczyć na pomoc także po konsultacji, co jest bardzo ważne w razie wątpliwości. Polecam również udział w warsztatach o żywieniu niemowląt. Według mnie dobry sen i właściwe żywienie dziecka to klucz do sukcesu 🙂 Szczęśliwe i zdrowe dziecko to szczęśliwa mama! Nie boję się błędów i bardziej wierzę w siebie i w swoje kompetencje. Współpraca z Panią Zuzanną to świetna inwestycja 🙂 Serdecznie polecam!” Natalia, mama 5-miesięcznej Ewuni

,,Serdecznie dziękuję Pani Zuzanno za Pani wizytę u nas w domu. Ogromnym plusem tej wizyty był fakt, że wysłuchała Pani naszych “problemów” i wszystkie wskazówki jakich nam Pani udzieliła były “uszyte na miarę”. Jako mama pierwszego dziecka chciałabym od początku wprowadzać dobre rytuały u naszej córeczki, stąd Pani wizyta była dla nas bardzo istotna w uzyskaniu informacji jak działać. Wszystkim rodzicom, którzy mają wątpliwości, czy dobrze postępują organizując dzień (w tym drzemki) niemowlakowi, polecam Panią Zuzannę. My jeszcze nie raz z pewnością skorzystamy z wiedzy Pani Zuzanny. Zwłaszcza, że przed nami rozszerzanie diety :)” Magda, Mama Mai

,,Pani Zuzanna to bardzo sympatyczna i pomocna osoba która potrafi wysłuchać, zrozumieć i wesprzeć każdą młodą mamę która potrzebuje pomocy. Cieszę się,że będąc w potrzebie trafiłam na tak profesjonalną osobę.” Kasia, mama Nadii

,,Opinie o Pani Zuzannie Kłos napotkałam zupełnie przypadkowo podczas dyskusji na jednej z grup na FB. Okazało się to szczęśliwym zbiegiem okoliczności. Borykaliśmy się z częstymi nocnymi karmieniami wtedy 9-miesięcznej córeczki. Sytuacja nie zmieniała się, a ja traciłam nadzieję, że prześpię noc zanim skończę definitywnie karmić piersią. Nie szukałam wtedy pomocy, ponieważ lekarze i specjaliści utwierdzali mnie w przekonaniu, że tak widać musi być i trzeba przetrwać. Postanowiłam skontaktować się z Panią Zuzanną z nadzieją, że potwierdzi to co ja podświadomie czułam, czyli, że wcale nie muszę być skrajnie niewyspaną mamą. Kilkugodzinna konsultacja poprzedzona była szczegółowym sprawozdaniem z mojej strony na temat naszego dnia, zwyczajów, rutyny itd. W czasie rozmowy opracowałyśmy harmonogram dnia i omówiłyśmy szczegółowo sposoby na naukę spania dziecka. Wiedzieliśmy, że czeka na ciężka praca ale pod okiem specjalisty. Po konsultacji przede wszystkim poczułam się pewnie ze swoją decyzją mówiąc NIE nocnemu ciągłemu karmieniu dziecka. Skrupulatnie wdrożyliśmy plan. Ale najważniejsza była konsekwencja i determinacja, aby nie cofnąć się z raz obranego kierunku. I w tym właśnie utwierdziła mnie Pani Zuzanna. Mogliśmy też liczyć na pomoc w trakcie wprowadzania zmian, konsultować spostrzeżenia, zadawać pytania. Mamy ciągły kontakt. W efekcie nasza córcia budziła się coraz rzadziej w nocy. Obecnie przesypia noce budząc się tylko na zmianę pieluchy. Cała rodzina na tym skorzystała odzyskując przespane noce i komfort życia za dnia 🙂 Zdecydowanie i z całego serca polecam współpracę z Panią Zuzanną. Ze względu na jej determinację w uświadamianiu rodziców, że noc jest od spania i nabierania sił. Ze względu na jej profesjonalne i rzetelne podejście do tematu i co nie mniej ważne ze względu na ciepłe i bardzo entuzjastyczne podejście do rodzica.” Sylwia, mama Kornelki

,,Poprosiłam Panią Zuzannę o wsparcie laktacyjne, jako że było to coś czego moim zdaniem zabrakło w szpitalu po porodzie. Z wizyty jestem bardzo zadowolona. Pani Zuzanna odpowiedziała na wszystkie moje pytania, podpowiedziała co poprawić w technice karmienia oraz jak zmniejszyć ulewanie u dziecka (czyli to z czym mieliśmy duży problem). Bardzo fajne jest to, że wszystko odbyło się bez pośpiechu, pani Zuza została ze mną tyle ile było trzeba, nigdzie się nie spieszyła. Co więcej odpowiedziała również na wiele pytań dotyczących diety mamy karmiącej oraz podpowiedziała jak sprawić, żeby synek nie zasypiał tylko przy piersi, ale także w swoim łóżeczku. Po naszym spotkaniu karmienie u nas znacznie się poprawiło, maluszek nie je już w nieskończoność, ale je efektywnie, mniej ulewa. Cały czas stosuję zasady wprowadzone przez Panią Zuzę i staram się, żeby z dnia na dzień było coraz lepiej. Bardzo fajne jest to, że po konsultacji można nadal liczyć na wsparcie, zadać pytanie, zadzwonić. Widać, że to co robi Pani Zuzanna to jej wielka pasja. Przy okazji polecam również warsztaty z żywienia niemowląt – znaleźć tam można bardzo wiele cennych informacji.” Sylwia – mama Kacperka

,,Pani Zuzanno, o Pani stronie przeczytałam gdzieś na mamowym forum, ktoś po prostu Panią polecał. Pomyślałam wtedy ze to nasza ostatnia szansa 🙂 Że jak nie Pani to już nikt nam nie pomoże, bo proszę mi wierzyć, przeszłyśmy przez ręce kilkunastu lekarzy i doradców z rożnych dziedzin, wszyscy stwierdzali ze taki już Basi urok, że wyrośnie, ze nie jedno dziecko takie jest (Basia budziła się co 0,5-1h w nocy). Kiedy miałam się już z tym pogodzić trafiłam na Panią:) po konsultacjach (które trwały znacznie więcej niż 2h:)) byłam pełna nadziei ale wciąż ciężko mi było uwierzyć że to na moje niereformowalne dziecko może zadziałać. Już pierwszej nocy Basia zasnęła BEZ LULANIA, gdzie to było po prostu niewyobrażalne, a dziś – 3 dni po konsultacjach zasypia w 10 minut (wcześniej 40) bez lulania, jęczenia, wicia się , wyciągania smoka 🙂 nie wierzyłam że to kiedykolwiek może tak wyglądać, nie wierzyłam w moje dziecko, w moje mądre, wrażliwe, tak szybko uczące się dziecko. Ale nie zapominajmy kto jest nasza dobra wróżką, Pani Zuzanno, gdyby nie Pani w życiu bym się nie podjęła nauki samodzielnego zasypiania. Już teraz mogę z pełną odpowiedzialnością powiedzieć ze odmieniła Pani nasze życie. To czysta, najprawdziwsza magia. Jest Pani zaklinaczka dzieci 🙂 Pozdrawiam serdecznie” Olga Naczas


,,W 2015 roku uczęszczałam do szkoły rodzenia. Jedne z zajęć dotyczyły odżywiania kobiet w ciąży i w czasie karmienia piersią oraz diety maluszków. Prowadziła je przede wszystkim Mama, dietetyk Pani Zuzanna. Zajęcia były prowadzone w bardzo miłej luźnej atmosferze. Jednak co najważniejsze wiedza, która została nam przekazana była bardzo rzetelna i dokładna. Myślę że wszystkie przyszłe mamy skorzystały i dowiedziały się co to jest prawidłowe żywienie kobiet i dzieci i dla czego jest tak ważne. Pani Zuzanna podkreślała uważne czytanie etykiet, sprawdzanie składu produktów mogło by się wydawać że super bezpiecznych np herbatek dla mam karmiących czy małych dzieci. Jestem technologiem żywności i żywienia człowieka jednak nie byłam znudzona zajęciami, z zaciekawieniem słuchałam Pani Zuzanny. Czuje niedosyt czasowy, zajęcia powinny trwać minimum 3 godziny:-) Polecam wszystkim rodzicom.”
Jadwiga Ujma, mama Jaśka

,,Ślicznie dziękuję za udzielone porady które rozwiały moje frustracje związanie z karmieniem córki. Dziękuję tez za poświęcony mi czas.” Iwona, mama Olci

,,Panią Zuzannę śmiało można polecić wszelkim osobom mającym problemy z właściwym doborem pożywienia do potrzeb naszych maluchów. Korzystamy na co dzień z zaleceń, przepisów oraz diet zalecanych przez Panią Zuzannę to przekłada się na nasz większy spokój i większą witalność naszej Darusi !!! Pani Zuzanna prezentuje zarówno kompetencje, wiedzę jak również wyczucie i umiejętność łatwego przełożenia wiedzy w formie zaleceń łatwych do stosowania przez rodziców.” Przemek

,,Jesteśmy wegetarianami, chcemy, żeby nasze córeczka była również chowana w duchu miłości do zwierząt. Pojawił się jednak problem z dietą, nasza córeczka miała słabą morfologię i postanowiliśmy poprosić o pomoc Panią Zuzannę. Pani Zuzanna przekazała nam bardzo wiele informacji na temat prawidłowego odżywania wegetariańskiego dziecka, dysponuje ogromną wiedzą i jest prawdziwą profesjonalistką. Uzyskaliśmy przykładowe, bardzo ciekawe jadłospisy, które pomogły nam wzbogacić dietę naszej córeczki w żelazo i witaminę B12. Chcemy zaznaczyć, że Pani Zuzanna zajęła się naszą sprawą z dużym zaangażowaniem i nie trzeba było długo czekać na potrzebne nam informacje z dziedziny dietetyki. Polecamy wszystkim Panią Zuzannę jako niezawodną pomoc.” Kamila

,,Chciałabym jeszcze raz podziękować za wszystkie porady i wsparcie. Myślę, że gdyby nie nasza rozmowa nie byłabym tak odważna w niektórych decyzjach. Porada specjalisty jest tym bardziej cenna im więcej satysfakcji daje nam oglądanie efektów pracy.” Monika Mazurkiewicz , mama Filipka

,,Bardzo cenię sobie porady Pani Zuzanny. Wiedza, profesjonalizm i zaangażowanie! Każda rada trafiona w 100%! Wraz z Mężem jesteśmy wdzięczni za wszystkie wskazówki.” Mama Antosia, Agata Cieszyńska

,,Bardzo Pani chciałam podziękować za pomoc przy moim małym czorcie 🙂 Dzięki pani dowiedziałam się jako młoda mama kiedy i w jaki sposób wprowadzić nowe smaki do jadłospisu. Jednak najbardziej chyba za to że dzięki Pani pomocy moje dziecko uwielbia pić wodę 🙂 tak jak Pani napisała do mnie konsekwentnie. Tak ja, konsekwentnie dzień w dzień,łyczek po łyczku, i tym sposobem moja mała nauczyła się i bardzo lubi pić źródlaną wodę 🙂 Życzę sukcesów Pani Zuzanno :)” Justyna

,,Jeżeli ktoś nie wie co to znaczy przespana noc z dzieckiem, to proszę jak najszybciej zapisać się na spotkanie z Panią Zuzanną. Jesteśmy rodzicami 17-miesięcznych Bliźniaczek. Odkąd się urodziły, przespaliśmy ciągiem kilka godzin, niewiele nocy podczas tego okresu. Jedna z Córek, od skończenia roczku, śpi ładnie- całe noce ok. 10-11 godzin, natomiast druga Córka budziła nam się raz na jedzenie między godziną 2. a 5., wstając przy tym między godz. 6. a 7. Poziom naszego zmęczenia był wielki, do tego Mąż pracujący w systemie zmianowym, również w nocy, potęgował nasze stresy. Szukaliśmy pomocy, usłyszeliśmy, że niektóre dzieci są takimi głodomorami, nic się nie da z tym zrobić. Przeczytaliśmy różne artykuły, które mogły pomóc. Nie wiedzieliśmy, która z metod będzie dobra, a baliśmy się, że działając na własną rękę, możemy pogorszyć sytuację, zwłaszcza, że Dziewczyny śpią razem w swoim pokoju. Szala się przelała, gdy Tosia zaczęła budzić się w nocy dwa razy:( i wtedy dostaliśmy namiary na Panią Zuzannę. Jedno spotkanie wystarczyło, opracowaliśmy plan działania. Wprowadziliśmy zasady, którymi kierowaliśmy się podczas nocy, a także zmieniliśmy sposoby żywienia. Minęły dwa tygodnie… już w pierwszej nocy Córka nie jadła mleczka, skończyliśmy definitywnie z nocnym karmieniem, Tosia będzie miała zdrowy brzuszek i ząbki. Skończyło się robienie mleka, mycie butelek, a to wszystko zajmowało czas :(A ostatnio spaliśmy ciągiem trzy noce z kolei wiemy, że może być różnie ze spaniem Naszych Córek, jesteśmy w trakcie ząbkowania, co często wybudza Dzieciaki, natomiast efekty naszej wspólnej pracy są widoczne od razu. Bardzo, bardzo DZIĘKUJEMY” Aga i Krzyś

,,Zajęcia w szkole rodzenia przeprowadzone przez Panią Zuzannę okazały się strzałem w dziesiątkę. Widza przekazana na zajęciach służy mi do dnia dzisiejszego. Informacje zawarte zostały w tzw. pigułce. Wszystko co najważniejsze i najbardziej praktyczne zostało przedstawione jasno, przystępnie. Jako, że Łucja jest moim pierwszym dzieckiem,notatki jakie zrobiłam na zajęciach służą mi do dnia dzisiejszego. Z bloga prowadzonego przez Zuzannę korzystam codziennie. Skarbnica wiedzy. Ponadto, gdy będąc w ciąży zadałam, przez maila, pytanie z dziedziny żywienia Pani Zuzannie, bardzo szybko uzyskałam fachową odpowiedź, która pozwoliła mi podjąć właściwą decyzję odnośnie diety. Zdecydowanie jestem na TAK jeżeli chodzi o wiedzę i profesjonalizm Pani Zuzanny. Gorąco polecam.” Anna, mama Łucji

Jeszcze więcej opinii znajdziecie Państwo na dole strony O MNIE

Anonimowe opinie o warsztatach żywienie niemowląt i żywienie małych dzieci znajdują się w opisie w/w warsztatów.