Nic w zamian, nic na siłę

Nic w zamian, nic na siłę

Udowodniono, że dziecięcy gust jest bardzo ,,plastyczny”. Wystarczy dawać systematyczny pozytywny przekaz o danych produktach (w tym dawać dobry przykład i jeść wspólnie) żeby dziecko z czasem polubiło ten smak.

Jestem przeciwko zabawianiu dzieci podczas posiłku poprzez zabawki albo oglądanie tv, ale polecam wymyślanie historyjek, mówienie wierszyków o jedzeniu  np. ,,Na straganie w dzień targowy takie słyszy się rozmowy…”, ,,Pan pomidor wlazł na tyczkę…’, ,,Wpadła gruszka do fartuszka,..”, i śpiewanie piosenek np. ,,Sroczka kaszkę warzyła”. W granicach rozsądku i tak żeby oczywiście tekst łączył się z podawanym jedzeniem. Dzieci lubią takie ,,zagadywanie”, a jeżeli spersonalizują np. pana pomidora, który wchodzi na tyczkę, to go polubią.

Mam dla was dobrą wiadomość- Preferencje dzieci daje się łatwiej kształtować niż nam się wydaje.
Czy wiecie co to neofobia?

To lęk przed nowością. U dzieci około 2-4 roku życia pojawia się neofobia żywieniowa. Są maluszki, które od początku rozszerzania diety podchodzą nieufnie, ale to rzadko się zdarza. Naukowcy do tej pory nie ustalili jednej przyczyny takiego zachowania i wiadomo, że wpływ na to mają mechanizmy obronne, rozwój i aspekty psychologiczne.

Co ważne -na taki lęk trzeba zareagować. Są na to metody i warto poszukać wsparcia. Nie jest to choroba, tylko czasowe odrzucenie określonych produktów.

Jeżeli jednak chcesz żeby to zachowanie nie pozostało dziecku na dłużej musisz reagować. Pierwsza rada: zaakceptuj tę sytuację. Dziecko odmawia a Ty mówisz OK. Nie denerwujesz się, nie przekonujesz tylko mówisz ,, OK, nie jesteś głodny, nie musisz jeść”, albo ,,Dobrze, nie chcesz to nie musisz tego jeść, ale… będziesz głodny”. Piszę tutaj o sytuacji w której np.podajemy tradycyjną owsiankę, którą dziecko wiele razy jadło, a teraz odsuwa talerz. Możesz po prostu zabrać jego talerzyk jakby się nic nie stało. Dziecko zadecydowało. Zapewniam Cię, że w większości przypadków dziecko będzie tak zdziwione Twoją ,,obojętnością” że zaprotestuje przed zabraniem tego talerza albo po paru minutach poprosi o jego zwrot 🙂

Najgorsze co możecie wtedy zrobić to powiedzieć ,,Dobrze, to zrobię Cie Twoje ulubione X”. Już lepiej zapytać ,,czemu nie chcesz owsianki?” (jeżeli dziecko mówi) albo zadawać pytania na które bardzo małe dziecko może zareagować choćby tak/nie). Można spróbować ,,ulepszyć” owsiankę. Dodać do niej coś na co dziecko ma ochotę, np. ,,Kochanie, na kolacje jest owsianka, ale możemy dodać do niej trochę malin/miodu/śliwek suszonych…”. Czyli Ty zachowujesz bazę ale dziecko podpowiada Ci dodatki dzięki czemu obie strony zyskują 🙂

Nie walczcie ze swoimi dziećmi.

Musicie uwierzyć w swoje zdolności kulinarne. Jeżeli ugotowałyście delikatną zupkę, albo proponujecie dziecku smaczne mięsko, ziemniaki, warzywa, rybkę, makaron, owoce itd itd to przecież dajecie to dziecku bo Wam smakuje (może czasami te zupki sa nieco mdłe i dodałybyście do swojej porcji więcej soli, przypraw- to nawet bez tego w obliczu głodu- byście to zjadły. Żadna mama nie podaje swojemu dziecku starego, niesmacznego posiłku.

A teraz małe podsumowanie: przez 18 lat Twoje dziecko zje około 32850 posiłków (licząc TYLKO 5 razy dziennie).  Dużo co? Prawda jest taka, że większość z nich zje dzięki Tobie ! Dzięki Twojej pracy i poświęceniu czasu na gotowanie.  Nawet jeżeli czasami jesteś mega sfrustrowana, że ,,się nagotowałaś” a Twoje dziecko wybrzydza albo nawet nie chce spróbować to pamiętaj że to tylko jeden posiłek.  Zjedz go sama albo zamroź. Może za jakiś czas Twoje dziecko zmieni zdanie i polubi tę potrawę.

 

Zapisz się na mój newsletter!

Twój mail jest u mnie bezpieczny. Wysyłając swoje dane wyrażasz zgodę na przetwarzanie swoich danych osobowych przez Zuzannę Kłos (kontakt@dietetykasmyka.pl) do wysyłki newslettera. W każdej chwili możesz cofnąć zgodę.

Tak, chcę!