,,Córkę karmiłam piersią prawie 2 lata..'' wywiad z Małgosią, mamą 7 letniego Jasia i 3,5 letniej Hani

,,Córkę karmiłam piersią prawie 2 lata..'' wywiad z Małgosią, mamą 7 letniego Jasia i 3,5 letniej Hani

Witaj Gosiu. Bardzo się cieszę, że mimo wielu obowiązków przy dwójce dzieci znalazłaś czas na naszą .

Gdy poznałyśmy się na placu zabaw powiedziałaś mi że długo karmiłaś córeczkę piersią. Czy możesz opowiedzieć dokładnie jak to było?

Tak, moją Hanię karmiłam bardzo długo. To było dziecko specyficzne. Dzieci karmione piersią od 6 miesiąca życia zaczynają poznawać nowe smaki i robią to z przyjemnością. Oczywiście są wyjątki jak moja córka. Hania nie miała ochoty na żadne nowości, moje mleko wystarczało jej w zupełności. Podanie pysznego jabłuszka czy słodkiej marchewki i  butelki z mlekiem modyfikowanym kończyło się płaczem. Wielu ludzi zarzucało mi, że dziecko mną rządzi i dyktuje swoje zasady karmienia, a ja im ulegam. Na pewno było w tym ziarno prawdy, tylko jak zmusić sześciomiesięczne czy nawet ośmiomiesięczne dziecko do jedzenia stałych pokarmów? Córka zaczęła jeść nowości dopiero po skończonym roczku, ale też nie było skora wszystkiego spróbować. Karmienie piersią traktowałam jako obowiązek oraz przyjemność. Hania przy cycusiu była szczęśliwa i nie w główce było jej z niego zrezygnować i tak aż do 21 miesiąca życia, kiedy to ja powiedziałam stop, a ona to zaakceptowała. Takie długie karmienie to kwestia przyzwyczajenia mamy i córki. Zdaję sobie z tego sprawę. Wiem, że wiele osób jest przeciwnym tego typu praktykom, a i znajdą się też zwolennicy. Ja nie patrzyłam na kogoś tylko na moje dziecko, które było szczęśliwe, najedzone, przytulone i przybierało odpowiednio na wadze.  I to była moja największa motywacja.

Podoba mi się Twoje podejście. Wiele mam skraca okres karmienia piersią pod wpływem opinii publicznej, rodziny, koleżanek. Czy Twoje koleżanki-mamy, też tak długo karmiły piersią?

Moje koleżanki karmiły różnie. Jedne dłużej, drugie krócej. Jednak każda miała potrzebę karmienia swojego dziecka.  I to jest piękne (Gosia się uśmiecha) Jedna z moich koleżanek karmiła córkę dłużej niż ja, tyle że dziecko usypiało przy piersi. Rodzina, głównie męża, pytała czy jeszcze karmię. Odpowiadałam krótko ‘tak’. To był tylko i wyłącznie mój wybór i nikt nie był w stanie na mnie wpłynąć nawet mąż.

Czy to znaczy, że mąż uważał, że powinnaś już przestać?

Nie, mój mąż wspierał mnie każdego dnia. Wspierał mnie w moich decyzjach i nie negował niczego. Zawsze dużo rozmawiamy. Dla niego dobro dzieci zawsze było i jest najważniejsze. Myślę, że gdyby mógł sam by karmił nasze dzieci (Gosia się śmieje)

A jak długo karmiłaś starszego syna?

Syna karmiłam 10 miesięcy. Kiedy tylko zasmakował mleka modyfikowanego stopniowo sam zrezygnował z cycusia i był szczęśliwy, kiedy dostawał butelkę mleka.

Czy był jakiś powód podania mleka modyfikowanego?

Zuziu, od 7 miesiąca życia syna pokarmu miałam coraz mniej, karmiłam go raz dziennie, w nocy nie karmiłam Jasia od 3 miesiąca jego życia bo ładnie spał, przybierał na wadze i pediatra poleciła mi go nie budzić. Mleko modyfikowane podałam mu pierwsze w wieku 9 miesięcy, ponieważ w przypadku syna chciałam karmić piersią do jego pierwszego roku życia. Jaś często zostawał z babcią i to ona podawała mu butelkę i nią się najadał. Moje mleko już mu nie wystarczało. Ja przynajmniej to tak rozumiałam. Do tej pory jest dzieckiem uwielbiającym mleko. Pytasz czemu podałam mleko modyfikowane, chyba instynktownie czułam, że mleka mam mało, a Jaś go potrzebował. On sam już niezbyt chętnie chciał ssać pierś, co innego jak dostawał butlę.

Czy będąc w drugiej ciąży zamierzałaś karmić piersią?

W czasie trwania ciąży wiedziałam, że córkę też chcę karmić. Chciałam tej bliskości, ponieważ z synkiem miałam miłe wspomnienia. Nie wyobrażałam sobie nie karmić, to byłoby dla mnie nienaturalne. Uważam, że przez karmienie piersią miedzy mamą a dzieckiem tworzy się unikalna więź i nie chciałam stracić tego przeżycia. Karminie Hani planowałam do roku, lecz plany uległy zmianie i przedłużeniu do prawie dwóch lat .

Jakie według Ciebie były i są największe zalety karmienia piersią ?

Karmienie piersią ma i wady i zalety. Jeśli chodzi o zalety to uważam, że kontakt z dzieckiem jest silniejszy, mama instynktownie wie, kiedy dać dziecku jeść, pokarm jest zawsze ciepły i świeży i dostępny tam gdzie jest mama (uśmiech), ponadto karmienie przynosi wiele korzyści także mamie, chroniąc przed chorobami nowotworowymi piersi i jajników. Pozwala też szybciej wrócić do formy przed ciąży.

DSC05371

Masz rację. Mamy często nie wiedzą że korzyści z karmienia piersią są obopólne. Czy uważasz, że karmienie piersią wpłynęło na poczucie więzi z dziećmi?

Tak uważam, że karmienie wpływa na umocnienie więzi z dzieckiem. Podczas karmienia mama odczuwa radość, bo widzi, że dziecko się najada, uspokaja, a im szczęśliwsza mama tym lepsze mleko. Na przykładzie Hani, bo ją karmiłam długo mogę powiedzieć, że jest bardzo uczuciowym dzieckiem, jest żywa pełna energii, do tej pory lubi się przytulać podobnie jak podczas karmienia, pamięta o tym, że w cycusiu było mleczko i że wypiła już całe i więcej nie ma. Jest tego świadoma. Synek był mały i nie pamięta okresu karmienia, ale zawsze pytał czy też w ten sposób dostawał jeść.

Miałaś czasem wrażenie, że to obowiązek, który Cię ogranicza?

Karmienie było obowiązkiem, ale zawsze wspominam ten okres przyjemnie, a to tylko dlatego, że chciałam karmić i nie wyobrażam sobie, bym mogła iść inną drogą. Inni poświęcają się karierze, inni rodzinie. Ja wybrałam to drugie. Kobieta, która decyduje się na karmienie piersią poświęca się dla dziecka. Oczywiste jest to, iż w niektórych przypadkach rezygnuje z wielu przyjemności, dłuższych spotkań z koleżankami czy znajomymi. Wszystko to składa się na poświęcenie tej najważniejszej małej istocie. Pytasz, czy czułam ograniczenia. Tak, czułam, ale wiedziałam, że to nie będzie trwało wiecznie, a moje poświęcenie jest wyrazem miłości do moich dzieci.

Z jakiego powodu przestałaś karmić piersią?

Jak wspominałam wcześniej Jaś miał 10 miesięcy i bardziej zasmakowało mu mleko w proszku, Hania 21 miesięcy. Zarówno ja jak i córka uznałyśmy, że czas odciąć się od cycusia, ja podjęłam tą decyzję, a Hania przyjęła ją bez płaczu i krzyku, ponieważ nie zabrałam jej nagle ukochanego cycusia, tylko stopniowo ją odzwyczajałam i tłumaczyłam, że jest coraz mniej mleczka.

Czy pediatra i położna z którymi miałaś kontakt popierali karmienie piersią? Czułaś wsparcie w tej decyzji?

Mój syn Jaś zapisany został do Pani pediatry, która leczyła mnie jako dziecko. Zawsze podkreślała, że karmienie piersią jest najlepszym sposobem karmienia małego dziecka, a w mleku dostaje to czego potrzebuje. Żadne mleko modyfikowane nie dorówna mleku kobiecemu, ma zbliżony skład, ale nie jest on taki sam. Natura nie dała się podrobić idealnie.  Pediatra syna zachęcała i córki również, nie spotkałam się z ich dezaprobatą. Przy karmieniu córki, zalecała bym lepiej o siebie dbała, bo karmiłam już długo. Pani położna, która przychodziła w pierwszych dniach życia moich dzieci gorąco zachęcała do karmienia piersią i mówiła, że nie ma lepszego pokarmu dla maleńkiego dziecka niż mamy.

Bardzo dziękuję Ci Gosiu, że zechciałaś podzielić się ze mną i innymi mamami swoją historią. Jesteś dla mnie przykładem dużej troski i empatii wobec potrzeb dziecka. Bo każde dziecko jest inne, wyjątkowe. Wiele mam z którymi rozmawiam, mailuję martwi się gdy ich 7-8 miesięczny szkrab odrzuca pierwsze, nowe smaki. Boją się, że samo mleko nie wystarczy, że zaburzy to prawidłowy wzrost i rozwój. Zawsze je wtedy uspokajam. Gdybym mogła to nagrałabym filmik z brykającą po całym placu zabaw 3 letnią Hanią jako przykład wręcz doskonałego rozwoju 😉 i pokazywała zatroskanym mamom. Tobie i wszystkim mamom z okazji naszego święta, życzę zdrowia, wielu pogodnych, spokojnych dni, siły w tych gorszych dniach i 8 godzin snu codziennie 🙂

Zapisz się na mój newsletter!

Twój mail jest u mnie bezpieczny. Wysyłając swoje dane wyrażasz zgodę na przetwarzanie swoich danych osobowych przez Zuzannę Kłos (kontakt@dietetykasmyka.pl) do wysyłki newslettera. W każdej chwili możesz cofnąć zgodę.
Tak, chcę!

Zobacz inne ciekawe wpisy