Apetizer i spółka...

Apetizer i spółka...

Co jest większym zmartwieniem- to czy dziecko zdrowo się odżywia czy to czy po prostu je? O ile wielu rodziców ,,machnie ręką” na brak warzyw czy monotonną dietę o tyle na kolejne ,,nie chcę jeść”, odchodzenie od stołu i od pełnego talerza- już nie. Dziecko musi jeść.

Tak, zgadzam się. Każdy człowiek musi jeść żeby żyć. W dodatku dzieci szybko rosną, więc jakiekolwiek ,,głodówki” zaburzają rozwój. Współczuję rodzicom niejadków i zawsze staram się pomóc. Czasem wystarczy zmienić nawyki, sposób podawania jedzenia, konsystencję, unormować pory posiłków.

Między 1. a 5. rokiem życia każde dziecko będzie miało okresy zahamowanego apetytu. Poniżej możesz poznać różne tego przyczyny. To normalne i nie trzeba od razu się tym martwić ani dodatkowo pobudzać apetyt za pomocą ,,magicznego” suplementu. Czy wiesz że około 1/4 dzieci w tym wieku ma niechęć do jedzenia. Większą lub mniejszą. Odmawianie obiadu?- nic trudnego. Wielogodzinna zabawa bez przerwy na choćby małą kanapkę?- nic trudnego. Przeczekanie do kolejnego posiłku zamiast ,,obrzydliwej” zupy X ? (tu wstaw nazwę)- nic trudnego.

Dzisiaj napiszę o suplementach dla dzieci, które mają poprawić apetyt. Co w nich jest? Czy warto?

Producent Apetizera pisze, że jego syrop wzmaga ,,burczenie w brzuchu małego niejadka. Poniżej opisałam działanie każdego ze składników.

Owoc kopru włoskiego stymuluje wydzielanie soku żołądkowego oraz pobudza ruchy perystaltyczne jelit. Pozytywnie wpływa na trawienie np. poprzez eliminowanie gazów i wzdęć. Herbatka z kopru włoskiego może być podawana dziecku od pierwszych dni życia.

Korzeń cykorii – czy wiecie, że zawiera inulinę, czyli wielocukier/pożywkę dla probiotycznych bakterii żyjących w jelitach. Dzięki temu pomaga w ochronie jelit i usuwaniu toksyn z organizmu. Oprócz tego związki zawarte w korzeniu pobudzają wydzielanie żółci, działają moczopędnie i wiatropędnie, oczyszczają wątrobę i nerki (poleca się cykorię w leczeniu tych narządów)

Liście mięty pomaga przy bólach brzuszka, wzdęciach i braku łaknienia. Rozluźnia mięśnie żołądka (duża ulga w skurczach na tle nerwowym- dzieci też mają stresujące sytuacje!) i zwiększa ilość soku żołądkowego. Zapobiega i eliminuje wzdęcia. Większość pediatrów i dietetyków poleca miętę po pierwszym roczku.

Nasiona anyżu mają działanie rozkurczowe, moczopędne, łagodzi niestrawność, zgagę. Mocno przyspiesza trawienie.

Jednym zdaniem- wszystkie te składniki są naturalne i od wieków pobudzały trawienie. Teraz połączono je w formie słodkiego syropku (żeby dziecko chętnie połknęło). Niektóre mamy widzą poprawę a inne twierdzą że to ściema. Ja uważam, że wszystkie te składniki nastawiają przewód pokarmowy na większą pracę, dają jakby sygnał. Pytanie czy nie za duży…

Inne suplementy? 

Citropepsin zawiera pepsynę, czyli enzym, który jest wytwarzany w naszym żołądku, trawiący białka. Nie mogą go pić dzieci z refluksem i wrażliwym żołądkiem.

Bioaron C zawiera aloes, który pobudza wydzielanie soków żołądkowych. Preparat zawiera też dużą dawkę witaminy C, która razem z aloesem podnosi odporność.

Czemu dziecko nie je?

• Ma infekcję (obserwujemy, idziemy do lekarza, ograniczamy ile się do cukier, podajemy leki, witaminy, wzmacniamy odporność)

• Ma anemię (sprawdzamy wyniki badania krwi, słuchamy zaleceń lekarza, ulepszamy dietę dziecka)

• Ma pasożyty (lamblia, owsiki) wykonujemy badania kału (najlepiej 7-10 próbek, wyniki z mniejszej ilości próbek nie są wiarygodne więc nie warto za nie płacić)

• Męczą je zaparcia, czuje ,,ciężki, pełny brzuszek” (zmieniamy dietę dziecka)

• Boli je brzuszek co jest objawem niestrawności lub alergii (analizujemy i zmieniamy dietę dziecka)

• Podjada, dużo pije między posiłkami. Nawet zwykła woda rozciąga ścianki żołądka co wywołuje uczucie sytości- dlatego picie wody zaleca się osobom na diecie odchudzającej. Tym bardziej osłabiają apetyt wszelkie soczki, kompoty, herbatki z dodatkiem cukru (podajemy zawsze picie do posiłków, oraz wodę źródlaną do popicie pomiędzy posiłkami, kontrolujemy ile dziecko pije, bo to też może być objawem choroby)

• Nie ma czasu bo dobrze się bawi (warto informować dziecko że niedługo będzie posiłek- za 15 minut, za 10 minut, za 5… Będzie to działało zachęcająco- udowodniony sposób. Gdy spodziewamy się posiłku za jakiś czas… szybciej głodniejemy. Czasami sama rozmowa o jedzeniu może pobudzać wydzielanie śliny i soków żołądkowych)

• Nie lubi próbować nowych smaków (czasem wystarczy że inaczej przyprawisz mięso, zupę i dla dziecka to będzie inny, nowy posiłek! , dawaj dobry przykład i pokazuj jak jesz to samo, co jakiś czas proponuj daną nielubianą potrawę, bo może tym razem zechce zjeść, ale nie zmuszaj)

• Chce zwrócić na siebie uwagę- nie zwracasz na nie uwagi gdy normalnie, ładnie je. Nie chwalisz, nie rozmawiasz z dzieckiem przy posiłku bo wolisz oglądać tv czy przeglądać internet na komórce. Ale gdy tylko dziecko mówi ,,nie chcę jeść” od razu odkładasz wszystko i w 100% koncentrujesz się na dziecku i posiłku

• Słyszy złe komunikaty- groźby, prośby, przekupstwo, porównania do rodzeństwa itd.

• Nie widzi pozytywnych wzorów, dziecko je osobno, każdy z domowników osobno- nie przy wspólnym stole

Pamiętaj, że czasem zbyt duże i częste namawianie do jedzenia może przynieść gorszy efekt, niż akceptacja sytuacji. Oczywiście to Wy znacie swoje dzieci i potraficie najłatwiej wyłapać sytuację alarmową. Nie porównuj swojego dziecka z dzieckiem koleżanki. Porównuj jego zachowanie i apetyt z tym jakie miało wcześniej.

 

Zapisz się na mój newsletter!

Twój mail jest u mnie bezpieczny. Wysyłając swoje dane wyrażasz zgodę na przetwarzanie swoich danych osobowych przez Zuzannę Kłos (kontakt@dietetykasmyka.pl) do wysyłki newslettera. W każdej chwili możesz cofnąć zgodę.

Tak, chcę!